środa, 10 września 2014

Jan Sołtan

08.07.1916 - 07.03.1972
lat 55
człowiek morza
ma swoją ulicę w Świnoujściu


Cmentarz Wojskowy - Powązki
kwatera B/17 (4/12)
[fot. z dn. 18.08.2014]


5 komentarzy:

  1. Kim był Jan Soltan ?chodzilem do Szkola na ulicy jego imienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem nic o Janie Sołtanie.
      Spacerując po cmentarzu zobaczyłam Jego grób i zdziwiłam się; co prochy człowieka morza tu robią? Zrobiłam zdjęcia, sprawdziłam w internecie; niestety, nic więcej niż to, że tak nazywa się ulica w Świnoujściu, nie znalazłam.

      Usuń
  2. Pewien Jan Sołtan był do 1960 roku dyrektorem świnoujskiego Przedsiębiorstwa Usług Rybackich Odra, potem przeszedł do szczecińskiego Zjednoczenia Gospodarki Rybnej.
    Nazwisko to zapamiętałam z książki Ryszarda Leszczyńskiego „Tragedie rybackiego morza”. Ryszard Leszczyński pływał przez wiele lat na statkach armatorów polskich i obcych jako oficer-mechanik, jest znakomitym pisarzem marynistą.
    W wymienionej książce zacytował przekaz, który „dyrektor Jan Sołtan” wysłał do przedsiębiorstwa Odra. Przekaz ten zawiadamiał, że należący do Odry lugrotrawler „Czubatka” zatonął w dniach 10-14 maja 1955 roku na Morzu Północnym, „przypuszczalnie na skutek najechania na minę”. W tej katastrofie zginęła cała załoga – 14 ludzi.

    Opowieść o minie była oczywistą nieprawdą. Ówczesne władze usiłowały ukryć fakt, że wysłały na burzliwe Morze Północne lugrotrawler o fatalnej konstrukcji, nie gwarantujący elementarnego bezpieczeństwa. Władze potem się z tej historii z miną wycofały.

    Ryszard Leszczyński zamieścił do powyższego przekazu tajemniczy komentarz: „Kim był dyrektor Sołtan, kogo reprezentował i dlaczego tak okrężną, ślimaczą drogą powiadamiano właściciela statku o jego stracie, to już nie zagadka, ale temat na inną, osobną odpowieść”.

    Nie jestem pewna, jak to interpretować. Właśnie z powodu tego dziwnego komentarza zapamiętałam nazwisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te wyjaśnienia.
      Pozdrawiam!
      B.

      Usuń
  3. Doszłam do wniosku, że powinnam tu coś dopisać. Czasy wtedy były ciężkie. Wszystkim rządziła bezpieka. Rybacy uciekali na Zachód. Ścigano ich nawet na morzu. To ministerstwo bezpieczeństwa wymyśliło tę historię o minie. Potem nawet minister ds. żeglugi Mieczysław Popiel przyznał na konferencji prasowej, że nie miał z tym nic wspólnego. Jan Sołtan musiał mówić to, co mu kazano. A do rozwoju świnoujskiej Odry wybitnie się przyczynił. W nowej Polsce przedsiębiorstwo, niestety, nie przetrwało.

    OdpowiedzUsuń